czwartek, 10 maja 2012

Płukanka z kory dębu.

Osoby chcące przyciemnić włosy naturalnym sposobem słyszały na pewno i płukance z kory dębu.
                                                         http://eherbata.pl/produkt/opis/900

Poszłam wczoraj do apteki i kupiłam dwie stu gramowe torebki kory dębu, cena-2zł z groszami.
Następnie wlałam  1.5l wody do garnka i około 40g paczki. Gotowałam przez około 10 minut, a następnie odcedziłam. Dodałam jeszcze 3łyżeczki kawy i 250ml herbaty z pokrzywy i poczekałam aż ostygnie.
Po umyciu i nałożeniu odżywki całą "miksturę" powoli nalewałam na włosy. Już podczas płukania włosy były szorstkie i bardzo nieprzyjemnie w dotyku.

W internecie można wyczytać, że ta płukanka wysusza włosy, potwierdzam. Włosów takich dawno nie miałam, suche, matowe, szorstkie. Nie zauważyłam żadnego przyciemnienia, jedyny plus to zapach-nic więcej.
Na pewno tego już nie powtórzę i przed tym eksperymentem radzę się trochę zastanowić ;).

5 komentarzy:

  1. U mnie tak samo wysuszyła włosy niestety..
    Zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesowała mnie ta płukanka, ale teraz wiem, że nie ma co ryzykować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja dodam troszkę do mojej płukanki antyprzetłuszczającej
    samej kory dębu nie użyję skoro przesusza

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałam wypróbować tą płukankę :D Dzięki za ostrzeżenie, wybiłaś mi to z głowy haha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używałam kory dębu jako dodatku do maski i efekt był cudowny.:) Że nikt jeszcze na to nie wpadł! Wystarczy dość skoncentowany wywar (ok. 1 szkl. wody + 3 łyżki kory, gotowane przez 20 minut, później oczywiście odcedzone) + łyżka miodu, maski do włosów i do wyboru: żelatyny, maślanki (właściwie białko też trochę podszusza włosy), oliwy z oliwek (w zależności od rodzaju włosów). Póżniej ciepłe na ok. 2 godzinki na włosy pod czepkiem i ręcznikiem, a na koniec spłukać dokładnie koniecznie zimną wodą i pozostawić do wyschnięcia. Do trzech razy sztuka, może w takiej wersji kora przypadnie Wam do gustu! :)

    OdpowiedzUsuń